"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Środa, 20 wrzesienia 2017 r.
Imieniny obchodzą: Renata, Filipina, Eustachy
 
A może by tak polską drogą?
   Przez wiele miesięcy trwał sezon wygadywania przez urzędasów europejskich niestworzonych głupstw o Polsce. A to, że pozbawienie Agory rządowego zasilania finansowego, to koniec wolności słowa; a to, że nasz Trybunał Konstytucyjny jest w rozsypce. No i ostatnio kandydat na stanowisko prezydenta Francji, niejaki Macron, coś zaczął gadać, że Jarosław Kaczyński, to istny Putin, a może i Stalin lub Hitler.
Polski rząd, prezydent, a chyba też znaczna część opinii publicznej ignorują już te coraz dziwaczniejsze gadki. Ale oto niespodzianka.
   Otóż, jak powszechnie wiadomo, polityka społeczna Unii Europejskiej utyka, kuleje coraz bardziej. Zabawnie wyglądają wysiłki takiego komisarza do spraw społecznych, umiejętności i mobilności pracowników, niejakiej Marianne Thyssen. A kto jest przewodniczącym tejże komisji, którą możemy uściślając nazwać do spraw biedy i bezrobocia? No… Jean-Claude Juncker.
   Ten, to ci dopiero udany gość i specjalista od biedy i bezrobocia. Sukcesy komisji Junckera tak wielkie, że aż ręce same składają się do oklasków. Bezrobocie w Hiszpanii 18%, we Włoszech 12%, w Portugali 10%. No, trochę lepiej jest w krajach skandynawskich, np. w Szwecji bezrobocie szacuje się na 7%. Zaskakująco dobrze jest w niektórych byłych krajach postkomunistycznych – w Rumunii 5.5%!
Gorsze, znacznie gorsze i groźniejsze dla Europejczyków są dane dotyczące skrajnego ubóstwa, bo aż 17% Europejczyków żyje, a właściwiej należałoby powiedzieć, wegetuje poniżej unijnych norm ubóstwa. Całościowy obraz jest taki – 26 milionów obywateli Unii Europejskiej nie ma pracy, a około 19 milionów wegetuje!
   Co na to mądrale w rodzaju Junckera? Forsują wciąż jeden i ten sam pomysł – globalne, ponadnarodowe programy i fundusze. To jest myślenie socjalistyczne – władza najlepiej dysponuje pieniędzmi i ma najlepsze pomysły na poprawę bytu ludzi. Kończy się to jeszcze większym bezrobociem i jeszcze przepastniejszą biedą.
To jakby nie patrzeć działania pozbawione sensu. Przecież to nie urzędnicy w Brukseli wiedzą jak przeżyć, jakie miejsca pracy warto stworzyć, do kogo konkretnie kierować pomoc.
   Podczas obrad owej komisji od bezrobocia i europejskiej nędzy bardzo rozsądnie zabrała głos europosłanka PiS, Jadwiga Wiśniewska, która zauważyła, że niezbędne są zmiany, które dadzą skuteczne efekty i jako przykład takiej dobrej praktyki wspomniała realizowany w Polsce od roku program „Rodzina 500+”, którego efektem jest zmniejszenie o 94% skrajnego ubóstwa wśród polskich dzieci.
Zważywszy na wysokie koszty tego programu, ale i jego ogromną skuteczność, europoseł zaproponowała, by Unia Europejska przeznaczyła część środków z Europejskiego Funduszu Społecznego na tego rodzaju pronatalistyczne działania. (Wikipedia podaje: Polityka pronatalistyczna – polityka ludnościowa, mająca na celu zwiększenie liczby urodzeń.)
   Proste, panie Juncker! Ludzie dostają na swoje dzieci konkretne pieniądze. I najlepiej wiedzą, jak je wydać. Wiem, wiem, „Gazeta Wyborcza” twierdzi, że rodzice korzystający z 500+ przepiją wszystkie pieniądze dedykowane dzieciom, bo wiadomo, rodzice w Polsce nie kochają swoich dzieci!
W te brednie „Wyborczej” wierzą już tylko sami redaktorzy tej dziwnej i coraz dziwniejszej gazety. Obiektywne dane są takie, że zwiększył się popyt na zabawki, kolonie letnie, przysmaki i leki dla dzieci. Znaczna część pieniędzy skierowanych do programu 500+ wraca do państwowej skarbnicy w postaci podatków, bo doprawdy rodzice nie wyślą swych dzieci na kolonie organizowane przez mafię, czy jakichś szemranych „praczy” brudnych pieniędzy.
   No, wiem, że nie na temat, ale tzw. „marsz wolności” zrobił wrażenie (sic!). Zapewne za kilka już dni przebrzmią i przeminą echa Marszu Wolności PO, Nowoczesnej, KOD i licho wie, kogo jeszcze!
Miało być 100 tysięcy demonstrantów, a policja oszacowała, że było 12 tysięcy. Na to politycy PO i Nowoczesnej, że zemszczą się, pozbawią pracy policjantów, którzy tak perfidnie nie doszacowali rozmiarów demonstracji! – Zwolnimy z pracy, ukarzemy – grzmieli politycy partii miłości.
No, ale nie wszyscy jesteśmy gejami i lesbijkami, więc szacunki policji są zapewne prawidłowe.
Ileż uciechy w Internecie! Furorę robią filmiki, migawki, z których wynika, że uczestnicy Marszu Wolności w ogóle nie wiedzą za czym lub przeciwko czemu demonstrują. Gamoniowate miny przywódców PO, Nowoczesnej i resztek KOD.
   Nic dziwnego. Przecież obecnie Polska jest wolna, jak nigdy. Mamy prezydenta i premiera, którzy mówią Europie: i tak, i nie, w zależności od naszych potrzeb.
Natomiast na temat Marszu Wolności portal „wPolityce.pl” kpi sobie tak: „Marsz Wolności w wykonaniu PO, Nowoczesnej, PSL-u i niedobitków z KOD-u był śmieszniejszy od odcinka serialu „Ucho prezesa“ poświęconego opozycji. Schetyna pozujący na trybuna ludowego, Petru apelujący do hierarchów kościelnych i wreszcie Kosiniak-Kamysz gromiący tych, którzy „Boga w sercu nie mają“ i intonujący „Rotę”… Zbieranina przerysowanych postaci rodem z „Twin Peaks“. Zabrakło jeszcze kobiety z pieńkiem.”
A do tego jeszcze te śmigające w sieci scenki. Idzie, maszeruje zwolennik PO, Nowoczesnej i zgniłki KOD, pada pytanie, w jakiej sprawie wędrujesz, przeciwko czemu protestujesz?... A tu, na wielu filmikach i memach w Internecie odpowiedź: Nie wiem! Idę, bo idę….
Marian Rajewski

fot. platformaobywatelska.org


  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.