"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Środa, 15 sierpienia 2018 r.
Imieniny obchodzą: Maria, Napoleon, Stefan
 
Maszyniści
Służba na kolei, to ciężki i odpowiedzialny sposób na życie - bardzo ważny i szanowany w naszym kraju. Przy okazji każdej rocznicy historycznych walk o Polskę wspominamy również kolejarzy, którzy pełnili wtedy swoją służbę, nie tylko dla bezpieczeństwa pasażerów, lecz dla utrzymania kraju w ryzach. Wielka odpowiedzialność spoczywała na barkach pracowników kolei po odzyskaniu Niepodległości, równo 100 lat temu, kiedy to mieli za zadanie utworzyć kolej z trzech różnych systemów utworzonych przez zaborców. Wśród zawodów wykonywanych w branży kolejowej jest jeden, który przez wzgląd na swój charakter rządzi się nietypowym systemem pracy. Mowa jest oczywiście o maszynistach – bo to ich bezpośrednio dotyczy projekt założeń proponowanej ustawy o czasie pracy maszynistów.

Założenia ustawy

Projekt założeń ustawy, który został złożony do Ministerstwa Infrastruktury przez Urząd Transportu Kolejowego zakłada unormowanie specjalnymi zasadami czasu pracy maszynistów oraz nadanie pewnych form przywileju dla pracowników tego zawodu ponad zasady, którymi objęci są wszyscy pracownicy zgodnie z Kodeksem pracy.
Według założeń, ustawa ta ma zapobiegać sytuacjom, gdzie maszyniści podejmujący pracę u więcej niż jednego pracodawcy, prowadzą lokomotywę będąc ponad 12 godzin na służbie. Wraz z ustawą powstałby centralny system zarządzania czasem pracy maszynistów i centralny system ewidencji pracowników. Pracodawca będzie poinformowany, czy jego pracownik pracuje również dla innej spółki i jak wygląda grafik jego pracy. Poza tym wszystkim ustawa ma wprowadzić unormowany sposób naliczania godzin pracy maszynisty. Praca zaczynać się będzie dla maszynisty już od momentu dotarcia do stacji macierzystej, bez względu na to, gdzie znajduje się pojazd, który będzie prowadził.
Ustawa ta ma dostosować polskie prawo do wymogów prawa europejskiego oraz poprawić bezpieczeństwo w ruchu kolejowym. W domyśle ma to zmniejszyć liczbę wypadków i incydentów kolejowych. Pytanie tylko na ile takie działanie rzeczywiście poprawi sytuację.

Analiza raportów UTK
Analizując raporty UTK z ostatnich kilku lat dotyczące przyczyn wypadków, poważnych wypadków oraz incydentów, można wyodrębnić te, w których stan psychofizyczny maszynisty mógł potencjalnie mieć znaczenie i na takie, w których jakakolwiek reakcja maszynisty nie miała znaczenia bądź nie było jego udziału w żaden sposób w takim zdarzeniu.
Przykładowo w 2016 roku na terenie całego kraju zgłoszonych do UTK było łącznie 1.543 incydentów i wypadków o różnym stopniu zagrożenia. Wśród nich można wskazać takie, jak niezatrzymanie się pojazdu przed sygnałem „stój” lub w miejscu, gdzie powinien się zatrzymać, przekroczenie największej dozwolonej prędkości jazdy, czy zbiegnięcie pojazdu kolejowego. Wydarzeń takich w 2016 roku było 189, co dało łącznie 12,3% wszystkich zdarzeń stwarzających zagrożenie na kolei.
Żadnej formy zachowania bezpieczeństwa nie można bagatelizować, zatem należy sprawdzić czy wśród tych przypadków zarejestrowanych przez UTK zagrożone było bezpieczeństwo z bezpośredniej winy maszynisty. Analizując raport roczny za 2016 rok, na którym to skupiamy swoją uwagę oraz raporty szczegółowe wyników Państwowej Komisji Badania Wypadków Kolejowych badającej przyczyny poważnych wypadków, można zauważyć, że większość zdarzeń przytrafia się bez jakiejkolwiek winy maszynistów, a w sytuacjach najbardziej niebezpiecznych, gdzie dochodzi do ofiar śmiertelnych bądź ciężko rannych, czas reakcji maszynistów na niebezpieczeństwo jest prawidłowy, a ilość godzin wypoczynku przed rozpoczęciem pracy mieściła się w ogólnie przyjętych normach.

Ustawa o maszynistach potrzebna

Podsumowując, ustawa o czasie pracy maszynistów jest potrzebna, by umożliwić zdefiniowanie specjalistycznych warunków pracy, jakie występują przy takich zawodach jak praca maszynisty. Podobne ustawy, czy rozporządzenia zostały przyjęte w naszym kraju dla innych specyficznych zawodów. Dobrym przykładem jest rozporządzenie MIR z 2014 r. w sprawie warunków rozliczenia czasu pracy członków załóg statków powietrznych.
Ustawa dla kolejarzy jest potrzebna, chociażby po to, aby ograniczyć takie sytuacje, które obecnie mają miejsce z powodu braku monitorowania pracy maszynistów. W jednym z raportów UTK dot. kontroli czasu pracy maszynistów zostały odkryte takie nieprawidłowości, jak 22,5h służby maszynisty w ciągu jednej doby (w trybie ciągłym) u dwóch przewoźników. Takie sytuacje spowodowane są brakiem kontroli, którą w założeniu na podstawie ustawy ma prowadzić UTK, a także - a może przede wszystkim - coraz poważniejszym brakiem wykwalifikowanej kadry do pracy w branży kolejowej, gdzie nadgodziny nie wynikają tylko z opóźnień pociągów.
Ograniczenie liczby nadgodzin do 150h w roku kalendarzowym może spowodować wzrost zapotrzebowania na maszynistów nawet o kilkanaście procent. UTK alarmuje od dawna, że za kilka lat na rynku pracy zabraknie 4,5 tysiąca maszynistów. Wyliczenia te nie brały pod uwagę zmian, jakie proponuje ustawa, więc prognoza ta może wyglądać jeszcze bardziej niepokojąco.
Jeżeli nic nie zmieni się w szkolnictwie zawodowym, a także w kwestii systemu szkolenia maszynistów, ustawa ta nie będzie tak efektywna, jak wszyscy tego byśmy sobie życzyli.
Mateusz Izydorek Vel Zydorek

fot. youtube


  Komentarze 2
~wpisz swój nick2018-08-10 10:56:05
Alarmy o sytuacji w grupie maszynistów kolejowych ze strony UTK i nawet najgorętsze apele ze strony piszących artykuły nic nie dadzą, dopóki nie będzie sprawdzonych działań systemowych, bo zawód maszynisty jest tak stary, jak i kolej. Dziś maszynista u jednego przewoźnika, to elita zawodowa, a u innego trudności ze średnią krajową. Dlatego, by gospodarka pojazdami i zasobami ludzkimi była efektywna, maszyniści powinni pracować u jednego pracodawcy, podlegać jednakowym kryteriom szkolenia i badania przydatności zawodowej, a przewoźnicy mogą sobie ich zamawiać. Elektroniczny system kontroli pracy u wielu przewoźników będzie sprawny, pod warunkiem, że człowiek będzie chciał wprowadzić dane do systemu.
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.