"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Niedziela, 18 listopada 2018 r.
Imieniny obchodzą: Aniela, Klaudyna, Roman
 
Prosto z półki
Khaled Hosseini
„Modlitwa do morza”
Wydawnictwo Albatros 2018

Nowa książka autora bestsellerowego „Chłopca z latawcem”, który doczekał się ekranizacji. Nie inaczej będzie pewnie i tym razem, a „Modlitwa do morza” jest wyjątkowa, bo zainspirowana prawdziwą historią. W 2015 roku na tureckiej plaży odnaleziono ciało trzyletniego Aylana z Syrii, ofiary nieudanej przeprawy z Turcji do Grecji. Chłopiec płynął pontonem m.in. z rodziną, z której przeżyć udało się tylko ojcu. Hosseini głównym bohaterem uczynił właśnie owego ojca, wygłaszającego szczególny monolog do żyjącego jeszcze, ale śpiącego syna zanim wyruszyli w podróż, która okazała się ich ostatnią. Ojciec opowiada o szczęśliwym mieście Hims w Syrii i domu rodzinnym, który przestał istnieć w wyniku działań wojennych. Dawny porządek skończył się, nadeszły czasy chaosu. Khaled Hosseini napisał, że „Modlitwa do morza”, to hołd złożony milionom rodzin, które zostały rozerwane i zmuszone przez wojnę i prześladowania do opuszczenia swoich domów. Tekst „Modlitwy do morza” autor odczytał podczas prywatnej imprezy charytatywnej Agencji ONZ ds. Uchodźców w Nowym Jorku, a Hosseini przekazał całe swoje honorarium na potrzeby organizacji, która ratuje życie uchodźców. W jego ślady mogą pójść także polscy czytelnicy kupując „Modlitwę do morza”, bo całkowity zysk ze sprzedaży książki polski wydawca i dystrybutor przekażą Stowarzyszeniu „Za Rzeką Krzną”, prowadzącemu szkołę podstawową w Berezówce. Od 2009 roku uczą się tam dzieci polskie oraz dzieci przebywające w ośrodkach dla osób ubiegających się o status uchodźcy.

Hanna Krall
„Pola i inne rzeczy teatralne”
Wydawnictwo Literackie 2018

Hanny Krall nie trzeba przedstawiać, bo jej książki, w tym najsłynniejszą „Zdążyć przed Panem Bogiem” zna cały świat, teksty weszły do kanonu reportażu. „Pola i inne rzeczy teatralne”, to nowy tom, w którym zawarła autorka wiele historii – o niezwykłych kobietach (m.in. tytułowej Poli, czyli Apolonii Machczyńskiej, którą zastrzelono przed stodołą w Annopolu za przechowywanie Żydów w swoim domu; osierociła troje dzieci; po latach przyznano jej medal „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”), zamachu na rosyjskiego cara i na Lenina, o dwóch Markach Edelmanach. Historie opisane przez Hannę Krall były inspiracją dla wielu polskich twórców – reżyserów Krzysztofa Warlikowskiego, Kazimierza Dejmka, Krzysztofa Kieślowskiego. W książce także niezwykła rozmowa z Andrzejem Wajdą – „W końcu kwietnia 2006 Andrzej Wajda powiedział, że dobrze byłoby porozmawiać. O Katyniu, o filmie o Katyniu i w ogóle porozmawiać. /Ale ja nigdy o Katyniu nie pisałam, niewiele czytałam.../Nie szkodzi, powiedział Wajda, porozmawiajmy./Ale ja nawet o pana ojcu nie wiedziałam./Nikt nie wiedział. Jedna dziewczyna z naszego roku mówiła o ojcu w Katyniu i na drugi dzień nie było jej w szkole filmowej./Nie, nie siedziała długo, Wanda Jakubowska wyciągnęła ją z więzienia./Nie, nie wróciła do szkoły./Nie, nie robiła filmów.../To może tak mógłby się zacząć film? Premiera książki 16 października.

Ewa Nawrocka
„Słowacki - wielki nieobecny”
Wydawnictwo słowo/obraz terytoria 2018

Gdańskie wydawnictwo słynie z niezwykłych, wnikliwych studiów literackich i teatralnych. Ostatnio polecaliśmy znakomitą książkę o Szekspirze autorstwa profesora Jerzego Limona. Tym razem książka profesor Ewy Nawrockiej z Uniwersytetu Gdańskiego, która specjalizuje się w tematyce związanej z postacią i twórczością Juliusza Słowackiego. Choć nazwisko jednego z polskich wieszczów znają wszyscy zupełnie inaczej rzecz ma się z jego spuścizną i ideami. W tytule rozprawy pojawia się słowo „wielki nieobecny”. „Nieobecny w lekturze, myśleniu, rozumieniu poza wąską grupą specjalistów. Nie jest jedyny w tym blednięciu swojego obrazu i zanikaniu własnej obecności w pamięci, wrażliwości słuchowej, poruszeniach wyobraźni w naszej współczesnej epoce, niechętnej czytaniu, słuchaniu, myśleniu…” – podkreśla autorka. Przypomina, że kiedy blisko dekadę temu w Polsce świętowano 200. rocznicę urodzin Juliusza Słowackiego podkreślano, że jego dramaty są często wystawiane. „Ale czy liczba teatralnych realizacji przekłada się na fortunne teatralnie koncepty interpretacyjne? Jestem pesymistką, stąd tytuł tej książki.” – dodaje profesor Ewa Nawrocka, która analizuje, jak niegdyś czytaliśmy i jak dziś czytamy i rozumiemy Słowackiego. Inspirujące.
MAT


  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.